Zwiastowanie ... i co dalej?

Archanioł Gabriel oznajmia izraelskiej nastolatce rzecz niewiarygodną - Bóg proponuje Jej misję przekraczającą wszelkie ludzkie wyobrażenia, misję współudziału w dziele odkupienia. Maryja wyraża zgodę i w tym momencie Bóg pozostawia Ją samą sobie. Św. Łukasz pisze przecież: „Na to rzekła Maryja: Oto Ja służebnica Pańska, niech Mi się stanie według twego słowa.. Wtedy odszedł od Niej anioł”.

Jak to z tym Aniołem - tak sobie po prostu „odszedł od Niej ...”? I co? Zostawił Ją samą z całym bagażem problemów które ta misja niosła? Wygląda na to, że Anioł przyniósł Boże polecenie (poczniesz i porodzisz), usłyszał potwierdzenie że Maryja przyjęła polecenie (Fiat) i poszedł sobie, pozostawiając Ją własnemu losowi. Jak mógł!?

Podobnie Józef, dostał we śnie informację o zagrożeniu ze strony Heroda „... weź Dziecię i Jego Matkę i uchodź do Egiptu ...”, a po jakimś czasie „wracaj do Izraela”. I znowu tylko tyle.

Ani Maryja, ani Józef nie dostali żadnych wskazówek co i jak mają robić, żadnej specjalnej pomocy, nawet w momencie rozwiązania pozostawił Ich Bóg samych w jakiejś bydlęcej szopie.

Czy rzeczywiście samych sobie? Bez pomocy, bez instrukcji? Nie całkiem tak. Przecież, jak nam wszystkim tak i Im, dał wolną wolę i rozum. I gdy się upewnił, że kierując się wolną wolą przyjęli zadania, resztę, a więc sposób działania w konkretnych okolicznościach, pozostawił ich rozumowi. Sam napewno czuwał, ale po swojemu, dyskretnie, nie łamiąc Ich woli i decyzji. I wszystko dobrze się skończyło.

Rozum i wolna wola. Te dwa wielkie dary dostaliśmy, wszyscy ludzie, u zarania naszych dziejów. Każdy z nas dostał też swoje własne zadanie: „.. bądźcie świętymi jak Ojciec wasz jest święty...”. Czy ja je realizuję w tych warunkach w jakich mnie przyszło żyć? A może powinienem prosić o pomoc Tych Dwoje, którzy już to przeszli?

JuR         Uroczystość Zwiastowania, 2012

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Twoje uwagi