Wielki Post – czas nawrócenia, nawróćcie się i wierzcie w Ewangelię. Nie zwróćcie tylko nawróćcie. Nawracać się, to znaczy odmienić sposób życia, skorygować cele i drogi. Nasz codzienny sposób widzenia świata to zwykle kłopoty, troski, praca, zabiegi o zapewnienie sobie i bliskim właściwego według nas poziomu życia. To normalne i konieczne.
Ale jest to też jak marsz po wyboistej drodze pełnej błota i kałuż. Patrzymy pod nogi, skaczemy przez kałuże, wzrok utkwiony w ziemię. Nawet nie dostrzegamy, że wokół kwitnące łąki, śpiewające ptaki, a na horyzoncie jaśnieje tęcza. Czy nasze wielkopostne nawracanie nie mogłoby polegać też na tym, że przez te czterdzieści dni co jakiś czas oderwiemy wzrok od ścieżki i spojrzymy nieco dalej i wyżej, by zobaczyć tęczę. Zobaczyć i naprawdę dostrzec piękno świata, który dostaliśmy w prezencie od Ojca. Dostrzec to piękno, pomyśleć o Ojcu i podziękować Mu za nie.
Ale jest to też jak marsz po wyboistej drodze pełnej błota i kałuż. Patrzymy pod nogi, skaczemy przez kałuże, wzrok utkwiony w ziemię. Nawet nie dostrzegamy, że wokół kwitnące łąki, śpiewające ptaki, a na horyzoncie jaśnieje tęcza. Czy nasze wielkopostne nawracanie nie mogłoby polegać też na tym, że przez te czterdzieści dni co jakiś czas oderwiemy wzrok od ścieżki i spojrzymy nieco dalej i wyżej, by zobaczyć tęczę. Zobaczyć i naprawdę dostrzec piękno świata, który dostaliśmy w prezencie od Ojca. Dostrzec to piękno, pomyśleć o Ojcu i podziękować Mu za nie.
A o ścieżce piszę dlatego, że przypomina mi się słyszane jeszcze w czasach wczesnej młodości kazanie, w którym ksiądz właśnie o takiej drodze mówił. Przytaczał przykład: jeśli będziesz tylko zważał, aby nie wdepnąć w kałużę, to będziesz drogą bardzo zmęczony i przypuszczalnie i tak buty obłocisz. Raczej, uważając na kałuże, z większą uwagą wypatruj miejsc suchych, by na nich stawiać kolejne kroki. Tak więc moja myśl zmierza ku temu, by nie koncentrować się tylko na unikaniu zła, tych kałuż na drodze, ale też uważnie się rozglądać za możliwością czynienia dobra, i to dobro czynić. Na pewno przy okazji zobaczymy tęczę, taką tęczę, jaką Pan po potopie rozpiął na obłokach jako znak Swego przymierza z ludźmi.
JuR luty 2016
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Twoje uwagi