Czytam Pierwszą Księgę Machabejską i zastanawiam się ile to już razy ludzkość przerabiała takie same lekcje i niczego się nie nauczyła.
Jest drugie stulecie przed narodzeniem Chrystusa, wśród ludu Izraela pojawia się grupa dążąca do porzucenia nakazów Prawa i Tradycji i przyjęcia zwyczajów i sposobu życia ościennych narodów pogańskich, jako dającego więcej korzyści.
Trzymanie się Prawa i Tradycji ich zdaniem przynosi narodowi jedynie szkody i kłopoty. Przekonują do tego króla i ten ogłasza dekret nakazujący wszystkim poddanym porzucenie religii i zwyczajów przodków, a przyjęcie obyczajów pogańskich. Wznosi się ołtarze i składa ofiary nowym bożkom. Wszyscy mają być jednym narodem, praktykującym jednolite obyczaje narzucone przez króla, według tych obcych wzorców. Za nieposłuszeństwo grozi śmierć. Święte Księgi są palone, a ci którzy je przechowywali karani śmiercią.
Trzymanie się Prawa i Tradycji ich zdaniem przynosi narodowi jedynie szkody i kłopoty. Przekonują do tego króla i ten ogłasza dekret nakazujący wszystkim poddanym porzucenie religii i zwyczajów przodków, a przyjęcie obyczajów pogańskich. Wznosi się ołtarze i składa ofiary nowym bożkom. Wszyscy mają być jednym narodem, praktykującym jednolite obyczaje narzucone przez króla, według tych obcych wzorców. Za nieposłuszeństwo grozi śmierć. Święte Księgi są palone, a ci którzy je przechowywali karani śmiercią.
Dwadzieścia dwa stulecia później, dwa tysiące lat po narodzeniu Chrystusa. W różnych krajach tzw. kultury zachodniej pojawiają się grupy nacisku dążące do eliminacji z życia wszelkich zasad moralnych i etycznych. Kto się im sprzeciwia jest okrzyczany zacofańcem, jednostką aspołeczną i blokującą demokrację i postęp, często też obwiniany o sianie nienawiści. Rządy narodowe i międzynarodowe porozumienia (np. Unia Europejska) ulegają naciskom i oto kraj za krajem wprowadza prawodastwa legalizujące i ułatwiające aborcję, eutanazję, dewiacje seksualne, odbierające albo poważnie ograniczające prawa rodzicielskie. Religia jest konsekwentnie eliminowana z życia. Za noszenie symboli religijnych, np. krzyża, może grozić zwolnienie z pracy (przykład z Anglii).
Kto ma oczy niechaj widzi - czyż nie ma tu wyraźnej analogii. Warto czytać Biblię. A może też brać z niej lekcję. Co my na to?
Dla przypomnienia, oto co pisze autor Pierwszej Księgi Machabejskiej (1 Mch 1,10-15.41-43.54-57.62-64):
Wyszedł korzeń wszelkiego grzechu, Antioch Epifanes, syn króla Antiocha. Przebywał on w Rzymie jako zakładnik, a zaczął panować w sto trzydziestym siódmym roku panowania greckiego.
W tym to czasie wystąpili spośród Izraela synowie wiarołomni, którzy podburzyli wielu ludzi, mówiąc: „Pójdźmy zawrzeć przymierze z narodami, które mieszkają wokoło nas. Wiele złego bowiem spotkało nas od tego czasu, kiedyśmy się od nich oddalili”. Słowa te w ich mniemaniu uchodziły za dobre. Niektórzy zaś spomiędzy ludu zapalili się do tej sprawy i udali się do króla, a on dał im władzę, żeby wprowadzili pogańskie obyczaje. W Jerozolimie więc wybudowali gimnazjum według pogańskich zwyczajów. Pozbyli się też znaku obrzezania i odpadli od świętego przymierza. Sprzęgli się też z poganami i zaprzedali się im, aby robić to, co złe.
Król wydał dekret dla całego państwa: „Wszyscy mają być jednym narodem i niech każdy zarzuci swoje obyczaje”. Wszystkie narody przyjęły ten rozkaz królewski, a nawet wielu Izraelitom spodobał się ten kult przez niego nakazany. Składali więc ofiary bożkom i znieważali szabat.
W dniu piętnastym miesiąca Kislew sto czterdziestego piątego roku na ołtarzu całopalenia wybudowano „ohydę spustoszenia”, a w okolicznych miastach judzkich pobudowano także ołtarze; ofiary kadzielne składano nawet przed drzwiami domów i na ulicach. Księgi Prawa, które znaleziono, darto w strzępy i palono ogniem. Królewskie polecenie zabijało tego, u kogo gdziekolwiek znalazła się Księga Przymierza albo jeżeli ktoś postępował zgodnie z nakazami Prawa.
Wielu jednak spomiędzy Izraelitów postanowiło sobie i mocno się trzymało swego postanowienia, że nie będą jedli nieczystych pokarmów. Woleli raczej umrzeć aniżeli skalać się pokarmem i zbezcześcić święte przymierze. Oddali też swoje życie. Wielki gniew Boży strasznie zaciążył nad Izraelem.
JuR listopad 2011
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Twoje uwagi